Zza wschodniej granicy

Enerdowskie, radzieckie i czechosłowackie auta, które w PRL-u były zwykłą codziennością, a dziś są gwiazdami zlotów.

Velorex, czechosłowacki trójkołowiec
Velorex, czechosłowacki trójkołowiec. Wymyślili go w czasie wojny bracia Stránský w swoim warsztacie rowerowym, a pierwszy prototyp nazywał się „Oskar”. Na rurową ramę naciągano sztuczną skórę zamiast blachy, a z fabryki w Solnicy wyjechało ponad 15 tysięcy egzemplarzy.
Barkas B1000, mikrobus z NRD, produkowany od 1961 do 1991 roku
Barkas B1000, mikrobus z NRD, produkowany od 1961 do 1991 roku. Trzycylindrowy dwusuw o pojemności około litra, ten sam co w Wartburgu, siedzi w kabinie między fotelami kierowcy i pasażera, więc zimą ogrzewanie jest w cenie. Do tego napęd na przód i niezależne zawieszenie wszystkich kół, co w latach 60. było w dostawczakach rzadkością. Biała kierownica i zegary jak z epoki. Właściciel: Jan Spytkowski.
Wołga GAZ-24 w czterech ujęciach: sylwetka, napis „Wołga” cyrylicą, jeleń w herbie GAZ i kierownica
Wołga GAZ-24 w czterech ujęciach: sylwetka, napis „Wołga” cyrylicą, jeleń w herbie GAZ i kierownica. Dla KGB powstawała wersja GAZ-24-24 z silnikiem V8 z limuzyny Czajka i automatyczną skrzynią przerobioną tak, żeby wyglądała na zwykłą. Z zewnątrz szara taksówka, w środku auto pościgowe za dyplomatami w zachodnich samochodach. Nazywano je „dogoniałkami”.
Pobieda z bliska: napis „ПОБЕДА”, czyli „Zwycięstwo”, i patyna na emblemacie GAZ (1/2)
Pobieda z bliska: napis „ПОБЕДА”, czyli „Zwycięstwo”, i patyna na emblemacie GAZ (2/2)
Pobieda z bliska: napis „ПОБЕДА”, czyli „Zwycięstwo”, i patyna na emblemacie GAZ. Według znanej anegdoty auto miało się nazywać „Rodina”, czyli „Ojczyzna”, ale Stalin zapytał, za ile będziemy sprzedawać ojczyznę.
ŁuAZ 969M Wołyń z Łucka (1/2)
ŁuAZ 969M Wołyń z Łucka (2/2)
ŁuAZ 969M Wołyń z Łucka. Silnik V4 chłodzony powietrzem pochodzi z Zaporożca, a cały samochód z wojskowego pływającego transportera. Wersja cywilna pływać nie umie, ale dzięki zwolnicom i dużemu prześwitowi błota się nie boi. Jego poprzednik ZAZ-969 był pierwszym radzieckim samochodem z napędem na przednie koła. Ten egzemplarz szuka nowego domu: za szybą kartka „SPRZEDAM”.
UAZ-469, terenówka, którą w Rosji nazywają „kozłem”, podobno dlatego, że skacze po wertepach jak koza (1/2)
UAZ-469, terenówka, którą w Rosji nazywają „kozłem”, podobno dlatego, że skacze po wertepach jak koza (2/2)
UAZ-469, terenówka, którą w Rosji nazywają „kozłem”, podobno dlatego, że skacze po wertepach jak koza. Produkowany od początku lat 70., a jego następcy zjeżdżają z taśmy w Uljanowsku do dziś.
Trabant w czterech wydaniach: limuzyna z rowerem na dachu, kombi, wnętrze i miniatura z tablicą „DDR-1989”
Trabant w czterech wydaniach: limuzyna z rowerem na dachu, kombi, wnętrze i miniatura z tablicą „DDR-1989”. Nazwę dostał na cześć Sputnika, bo „Trabant” to po niemiecku satelita. Nadwozie robiono z duroplastu, czyli żywicy z odpadami bawełny, a na nowe auto w NRD czekało się latami. Miniatura ma jedną przewagę: nie dymi.
Łada 2107 z napisem na tylnej lampie (1/2)
Łada 2107 z napisem na tylnej lampie (2/2)
Łada 2107 z napisem na tylnej lampie. Rodowód ma włoski: pierwsza Łada była licencyjnym Fiatem 124. Kuzyna tego auta, sportowego Fiata 124 Spidera, spotkamy w rozdziale włoskim.
Łada Niva z podniesionym zawieszeniem i żółtymi sprężynami (1/2)
Łada Niva z podniesionym zawieszeniem i żółtymi sprężynami (2/2)
Łada Niva z podniesionym zawieszeniem i żółtymi sprężynami. Niva z 1977 roku była jedną z pierwszych terenówek z nadwoziem samonośnym, jak w zwykłym aucie osobowym.