Dyrdymały

Sebastian Bogdanik.

Cytat

Prawdziwym błędem jest błąd popełnić i nie naprawić go.

Konfucjusz

Main Menu

Logowanie

Home

Kawały 001

 

Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
-Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Wstaje Jasiu a nauczyciel sie go pyta:
-Jasiu dlaczego wstałeś?
A Jasiu na to:
-No bo mi głupio jak pan tak sam stoi...

 

 

W szpitalu po operacji leży facet
na łóżku, a obok siedzi jego żona,
uśmiecha się i głaszcze go po głowie.
W pewnej chwili on otwiera oczy,
patrzy na nią z niedowierzaniem
i mówi:
- Jak się żeniłem, to ty byłaś koło mnie...
- Tak kochanie.
- Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...
- Oczywiście najdroższy!
- Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś
koło mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj miałem operację i ty również
jesteś u mego boku...
- Och!!! - Tak mój kochany.
- Wiesz co? Ty mi ... pecha przynosisz.. !

Kawały 002

Były sobie 3 kobiety, które mówiły o swoich mężach jak o samochodach:

- Mój mąż jest jak Ferrari: Szybki i Ostry.
- Mój jest jak Mercedes: Porusza się z gracją i jest dobry na długich dystansach.
- A mój mąż jest jak Polonez: Bez ssania nie ruszy.


Chłop z babą zwożą siano.
Nagle rozpętała się straszna burza.
Chłop mówi do baby:
- Wiesz co stara, taka burza, może my już do domu nie dojedziemy, bo nas piorun zabije po drodze. Wyznajmy sobie ile razy kto kogo zdradził.
Baba się zgodziła.
Zaczęła opowiadać, jak to zdradziła chłopa dwa razy, raz z Józkiem i raz z Mietkiem.
Opowiedziała o szczegółach, dziadek wysłuchał.
Na koniec baba mówi:
- No stary, teraz twoja kolej.
- Wiesz co stara, chyba się przejaśnia.


Pewne starsze małżeństwo wybrało się na wakacje do Teksasu.
Mężczyzna zawsze marzył, żeby kupić sobie oryginalne buty kowbojskie.
Zatrzymali się w hotelu a on od razu wybrał się do sklepu i kupił sobie parę butów.
Wraca do hotelu, staje przed żoną w nowo kupionych butach i się pyta
- Kochanie widzisz coś nowego?
- Nic nie widzę,zasłaniasz mi telewizor!
Mężczyzna się zastanowił i poszedł do łazienki.
Rozebrał się do naga i wychodzi w samych butach.
- A teraz kochanie, czy widzisz coś nowego?
- Wczoraj zwisał, dzisiaj zwisa i jutro też będzie zwisał - nic nowego.
- Zwisa skarbie bo kupiłem nowe buty i cały czas im się przygląda.
- Trzeba było kupić kapelusz, ofermo!

Nowy Jork. Mistrzostwa Swiata w zapasach.
Finałowa walka Rosjanina i Amerykanina.
Telewizyjną transmisję ogląda we Władywostoku brat rosyjskiego zawodnika.
Niestety, Rosjanin znajduje się w bardzo ciężkiej sytuacji, olbrzymi Amerykanin sprowadził go do parteru, przygniótł całym swoim ciałem i niemal zawiązał w supeł.
Nagle we Władywostoku nastąpiła awaria i w mieście zgasło światło.
Zniecierpliwiony facet biegnie do telefonu i dzwoni do ekipy rosyjskich zapaśników.
W słuchawce słyszy głos brata:
- Wania, nu kto wygrał?
- Nu ja!
- Nu ale jak z tego wyszedłeś?
- Wiesz, leżę tak pod tym gościem i myślę sobie, że to koniec aż tu nagle widzę genitalia. Nu to wziąłem i ugryzłem z całej sily.
- Nu, Wania ale to nie po sportowemu.
- Nu może i nie po sportowemu ale czy ty wiesz do czego zdolny jest człowiek, który ugryzł się w jądra?



Kawały 003

1. Pijany mezczyzna poznym wieczorem zatrzymal sie za kioskiem i zalatwia
potrzebe fizjologiczna. Z tylu podchodzi do niego policjant z patrolu:
- Panie, mozna to tak tutaj sikac?
- A sikaj pan. Mnie to nie przeszkadza.

2. - Czym oskarzony uderzyl poszkodowanego?
- Gazeta.
- A co bylo w tej gazecie?
- Szynka.
- Jaka?
- Waskotorowa.

3. - Czym oskarzony uderzyl poszkodowanego?
- Gazeta.
- A co bylo w tej gazecie?
- Nie wiem, nie czytalem.

4. Sprawa rozwodowa. Maz zarzuca zonie, ze go zdradzila z Cyganem. Sad
pyta pozwana:
- Jak to bylo?
- No - mowi ona - przyszedl Cygan i prosil, zebym mu dala cos przecho-
-dzonego po mezu. To garnitur mialam mu dac?

5. Noc. W pokoju grasuje zlodziej. Otwiera szuflady, przetrzasa szafy.
- Niech sie pan nie fatyguje - odzywa sie z luzka wlasciciel mieszkania.
Szuka pan po ciemku pieniedzy tam, gdzie ja ich nawet w bialy dzien
nie moge znalezc.

6. - Panie Kowalski, wplynela skarga, zescie wczoraj wieczorem pobili
zone sasiada.
- A dyc wybaczy pan, panie komendancie. Ciemno bylo, to nie poznalem.
Bylem pewny, ze to moja stara...

7. Policjant zatrzymuje samochod i otwiera dzwi. Uderza go odor alkocholu.
- Jak pan mogl wsiasc w takim stanie do samochodu?
- Koledzy pomogli!

8. - Panie kierowniku, chcialbym z panem porozmawiac w trzy oczy...
- Chyba w cztery oczy?
- Nie, w trzy bo na to , co zaproponuje, trzeba bedzie jedno oko przymknac.

9. - Panie mecenasie, chce sie rozwiesc.
- Z jakiego powodu?
- Jestem zonaty.

10. Do sedziego zglasza sie mlodzieniec, proszac o reke corki:
- Panie sedzio, chcialbym sie ozenic z panska corka.
- Hm, dobrze, a czy pan juz byles karany?
11. - Panie, nie widzial pan gdzies w poblizu policjanta?
- Nie, nie widzialem...
- No, to dawaj forse, szybko!

12. Do spiacego na parkowej lawce podchodzi policjant i pyta:
- Panie, co to jest? Hotel?
- A co ja jestem informacja turystyczna?

13. - Czy to prawda, ze Nowak przed smiercia caly swoj dorobek zyciowy
przeznaczyl na sierociniec?
- Tak, to prawda.
- A duzo tego bylo?
- Dziesiecioro dzieci.

14. - Wiesz Tadziu, wydaje mi sie, ze moj ojciec coraz przychylniej przyjmuje
twoje starania o moja reke..
- Po czym tak sadzisz?
- Wczoraj gdy sie dowiedzial, ze mnie odwiedzisz zamienil w swojej
dubeltowce kule na drobny srut...